Ewangelia
św. Maciej - figura

 

ew57

II Niedziela Zwykła

„Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas" – to znaczy: Piotr

 

J 1, 35-42

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

 

Rozważanie

 

Ewangeliczni uczniowie zwrócili uwagę na mówiącego Jezusa, na Jego słowa. Co więcej, skorzystali z Jego zaproszenia. Poszli za Nim, tam gdzie mieszkał i pozostali z Nim do końca dnia. A my? Czy zwracamy dziś uwagę na mówiącego do nas Jezusa? Czy Słowo Boga ma dla nas znaczenie? Jakiekolwiek? Dzisiaj – niestety – słuchani są nie ci, którzy mają do zaoferowania coś naprawdę wartościowego, ale ci, którzy krzyczą najgłośniej i najbardziej natarczywie. Rzeczywiście trudno we współczesnym świecie znaleźć i naśladować Chrystusa, trudno iść za Nim, bo to jest mało popularne i wymaga przede wszystkim krytycznej postawy wobec świata i samego siebie. Nie powinniśmy zapominać, że najlepszym miejscem, gdzie On sam na nas czeka jest Eucharystia. Tylko tam możemy posilić się Jego słowem i Jego ciałem, by mieć dostatecznie dużo siły do przeciwstawiania się natarczywie głośnej propagandzie dzisiejszego świata. Tylko Eucharystia jest celem, centrum i szczytem naszego życia.