Ewangelia
św. Maciej - figura

 

ew41

XXVI Niedziela Zwykła

„Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego.”

 

Mt 21,28-32

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

 

Rozważanie:

Podobnie jak ewangeliczni synowie stwarzamy czasem pozory, że słuchamy Boga, a postępujemy zupełnie inaczej. A przecież nasze „tak” ma znaczyć „tak, a „nie” – „nie”. Nie chodzi o zdawkowe obietnice, na których nie można polegać. Na których, też sam Bóg nie może polegać. I Bóg i ludzie mają prawo oczekiwać, że nasza odpowiedź będzie poważna i odpowiedzialna. Lepiej szczerze odpowiedzieć „nie” z opcją, że to negatywne nastawienie może się zmienić, niż „tak” powiedziane nieszczerze i „na odczepkę”. Jeśli mówimy „tak”, to niech to będzie na serio i szczerze. Nasza odpowiedź jest wiarygodna tylko wówczas, gdy znajduje potwierdzenie w życiu. Puste deklaracje nie mają znaczenia. Prędzej czy później fałsz naszych obietnic wyjdzie na jaw, a nasze słowa przestaną być wiarygodne. Lepiej nie obiecywać i wykonać niż zniszczyć czyjeś zaufanie. Tak trudno je potem odbudować…